Skip to main content

Nasze interwencje

"Ekostrefa" wciska śmieci

Gmina Przywidz. Decyzja nakazująca właścicielce usunięcie wysypiska śmieci z jej działki kupionej od gminy została uchylona.
Opublikowano: 05 października 2016

Kupiła piękną działkę od gminy Przywidz. Była przekonana, że kto jak kto, ale gmina to bezpieczny sprzedający. Okazało się, że działka jest atrakcyjna, ale tylko z pozoru.

O zakupie działki przez Łucję Ptaszyńską, mieszkankę Kościerzyny, pisaliśmy w czerwcu w artykule Kupiła od gminy działkę z... ukrytym wysypiskiem śmieci.

Przypomnijmy, że Łucja Ptaszyńska zakupiła od gminy Przywidz działkę, na której planowała, między innymi, zbudowanie zielonej szkoły w celu prowadzenia edukacji ekologicznej. Działka była spełnieniem jej marzeń: stare dęby, pagórki, mokradła, gniazdujące ptactwo. W tym miejscu się zakochała. Jednak nie było tak, że najpierw zobaczyła wymarzone miejsce, ale wcześniej pytała w gminach czy mają jakieś ciekawe działki. — Gmina to bezpieczny, wiarygodny sprzedający, jest zobligowana do działań otwartych, etycznych i uczciwych. To pewność, że nie sprzedaje żadnej ukrytej niespodzianki — uważała do tej pory Łucja Ptaszyńska.

Gdy pracownik Urzędu Gminy w Przywidzu pokazał jej właśnie tę, od razu wiedziała, że to jest to miejsce. Kiedy na zakupionej działce ruszyły pierwsze prace ziemne związane z realizacją projektu domu pasywnego (na który Łucja Ptaszyńska zdobyła 300 tysięcy złotych unijnego dofinansowania), okazało się, że działka to w dużej części wielkie wysypisko śmieci. Tyle, że przykryte warstwą ziemi. Wszystko wyszło na wierzch, gdy koparka zagłębiła się w kilku miejscach. Proces inwestycyjny właścicielka musiała przerwać, niewybudowanie do czerwca 2015 roku budynku sprawiło, że pieniądze unijne przepadły.

djembed

 

Śmieci jest, według szacunków właścicielki gruntu, około 5 tys. m3. Jednak to nie koniec kłopotów. Wójt gminy, Marek Zimakowski nałożył na Łucję Ptaszyńską decyzję nakazującą usunięcie tych śmieci! Czyli gmina zachowała się tak, jakby Łucja Ptaszyńska założyła sobie sama dzikie wysypisko. Hipotetyczny koszt wywozu takiej ilości odpadów to nawet 800 tysięcy złotych, a więc czterokrotnie więcej niż wartość działki w chwili zakupu.

Niejedna osoba po takiej serii mogłaby dostać wylewu albo zawału. Na szczęście, nic z tych rzeczy Łucji Ptaszyńskiej nie spotkało, bo mimo filigranowej fizjonomii to bardzo silna kobieta. Czując się oszukana, podjęła nierówną walkę. Z jednej strony - gmina posiadająca niewątpliwie pewną władzę i pieniądze, a z drugiej - prywatna osoba domagająca się sprawiedliwości, która już straciła kilkaset tysięcy złotych.

Od decyzji wójta nakazującej usunięcie komunalnych odpadów Łucja Ptaszyńska odwołała się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (Samorządowe Kolegium Odwoławcze to organ administracji publicznej wyższego stopnia rozpatrujący odwołania od decyzji administracyjnych, zażalenia na postanowienia, żądania wznowienia postępowania lub stwierdzenia nieważności decyzji - przypis redakcji).

SKO pod koniec lipca decyzję wójta uchyliło. W uzasadnieniu można przeczytać, między innymi, że "oceniono, że decyzja wójta została wydana z istotnym naruszeniem art. 7 i art. 77 paragraf 1 k.p.a. oraz że „.. poza sporem jest, że Łucja Ptaszyńska nabyła nieruchomość stanowiącą działkę nr 154/44 od Gminy Przywidz w 2010 r., a odpady na nieruchomości zostały „odkryte” w trakcie prac budowlanych związanych budową budynku. Nadto, z akt sprawy wynika, że na ww. działce gminnej wysypisko śmieci powstało około 1980 r. a zostało zlikwidowane około 2000 r.” 

Samorządowe Kolegium Odwoławcze dodaje też, że „… nie było podstaw do przyjęcia, iż uzasadnione jest domniemanie (...) iż władająca obecnie działką nr 154/4 Łucja Ptaszyńska jest posiadaczem odpadów znajdujących się na działce. Przeciwnie, uzasadnione jest domniemanie, iż to nie Skarżąca jest posiadaczem odpadów (...) Gdyż odpady na działce były gromadzone na wiele lat przed nabyciem nieruchomości przez Skarżącą i objęciem przez nią nieruchomości w posiadanie. Zasadne jest raczej domniemanie, iż likwidacji istniejącego wysypiska i rekultywacji terenu dokonano w sposób nieprawidłowy. Skarżąca podnosiła powyższe fakty w toku postępowania, wskazywała na fakt, iż na nieruchomości istniało gminne wysypisko śmieci, co znajduje potwierdzenie w aktach sprawy. Organ I instancji (wójt) w żaden sposób nie odniósł się do tych zarzutów, nie wyjaśnił, czy okoliczność ta ma znaczenie w rozstrzygnięciu niniejszej sprawy, nie wyjaśnił, kto jest posiadaczem odpadów znajdujących się na działce nr 154/4, ani nawet nie podjął żadnych czynności w tym celu poza przeprowadzeniem oględzin nieruchomości.”

Krótko mówiąc, śmieci nie należą do Ptaszyńskiej, która kupując działkę ufała gminie i jej urzędnikom.

- Liczę na usunięcie odpadów przez gminę jak najszybciej, bo chciałabym wykorzystywać moją ziemię zgodnie z planami - mówi Łucja Ptaszyńska. Również przyroda mojej działki dopytuje, kiedy gmina zwróci jej czysty oddech, aby miała możliwości samooczyszczania, po usunięciu śmietniska. Zanim ta bomba ekologiczna wybuchnie - dodaje właścicielka działki.

Piłeczka jest po stronie wójta, Marka Zimakowskiego, który - dla zakończenia sytuacji nie służącej przecież ani gminie ani jej mieszkańcom, a tym bardziej poszkodowanej właścicielce działki - mógłby wysypisko zlikwidować.

Warto tu dodać, że gmina posługuje się hasłem promocyjnym: "Przywidz. Ekostrefa".

Tekst, zdjęcia i film: Adam Kiedrowski

 



KONTYNUACJA TEMATU:

Co dalej w sprawie odpadów - wójt Przywidza odpowiada

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz


Czytaj również

Wracają upały, ale nie wszędzie będzie tak gorąco

Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Warszawie, prawie w całej Polsce przez dwa najbliższe dni pojawią się wielkie upały, dlatego wydano ostrzeżenia meteoro...

Zainscenizowali atak powstańców. Kościerzyna oddała hołd bohaterom Powstania Warszawskiego

Mimo niesprzyjającej pogody i padającego deszczu wydarzenie odbyło się zgodnie z planem, a licznie zgromadzeni mieszkańcy po raz kolejny pokazali, że pamięć o Bohaterach Powsta...

Wyrzucali meble z trzeciego piętra. Posiadali narkotyki

Do interwencji doszło w nocy z 28 na 29 lipca około godz. 22.30 w jednym z bloków w Kościerzynie. Zgłaszający skarżyli się na zakłócanie ciszy przez sąsiadów i wyrzucanie przez ...

Uczcijmy 82. rocznicę Powstania Warszawskiego

Harcerze oraz władze samorządowe zapraszają mieszkańców Kościerzyny i gości do wspólnego uczczenia 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego podczas wyjątkowej inscenizacji h...

Pożar w fabryce laminatów Skorzewie. Akcję gaśniczą prowadziło 20 zastępów strażaków

Kłęby gęstego dymu nad Skorzewem szybko rozniosły się po okolicy, a mieszkańcy powiatu kościerskiego i kartuskiego otrzymali smsy z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa ostrzegające...

Dachowanie Opla na drodze DK20

O godzinie 10.30 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym na drodze krajowej nr 20 w rejonie miejscowości Kłobuczyno (gmina Koś...

Muzeum Hymnu Narodowego zaprasza na wyjątkowy projekt „Hymn dla każdego”

Muzeum Hymnu Narodowego w Będominie, oddział Muzeum Narodowego w Gdańsku, zaprasza do udziału w nowym projekcie edukacyjnym „Hymn dla każdego. Gościnne dni w Muzeum Hymnu Narodo...

Zakończyła się rozbudowa drogi wojewódzkiej nr 230 między Rajkowami a Pelplinem

Zakończona inwestycja objęła blisko 1,7 kilometra trasy i została sfinansowana przez Samorząd Województwa Pomorskiego przy wsparciu Gminy Pelplin. W ramach prac poszerzono jezd...

Policjant z kościerskiej komendy brązowym medalistą w sztafecie

W jubileuszowym roku 100-lecia sportu w Policji funkcjonariusz Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie po raz kolejny udowodnił, że policyjna służba i sport doskonale się uzup...

Natknęła się w lesie na leżącego mężczyznę. Okazał się osobą poszukiwaną

Do zdarzenia doszło w lesie w okolicach Piechowic w gminie Dziemiany. Młoda kobieta zbierała tam jagody i i w pewnym momencie natknęła się na leżącego mężczyznę, który nie reago...